
„Mała, nędzna wioseczka rybacka przeobraziła się w ogromne miasto na wskroś dzisiejsze, czy może nawet jutrzejsze. W teren śmiałych eksperymentów. Dobre to miejsce dla ludzi, którzy by chcieli zapomnieć o przeszłości bolesnej” – tak postrzegała Gdynię i takie zapiski poczyniła na kartach swych dzienników Maria Dąbrowska w 1929 r.
A prawie sto lat później, w 2026 r. Prezydent Gdyni, Aleksandra Kosiorek napisała przy okazji rocznicowej publikacji: „Zaczęło się od morza. Od ciszy, wiatru, kilku rybackich łódek przy brzegu. A potem przyszli ludzie, którzy uwierzyli, że sen o Polsce może mieć zapach Bałtyku. Gdynia od początku była miastem z wyboru, które nie pytało, skąd jesteś, lecz dokąd zmierzasz. Dziś, w roku swojego stulecia, wciąż emanuje tą samą energią – pamięta i jednocześnie patrzy naprzód”.
Gdynia, miasto z morza. Gdynia, miasto z nadziei. Każdy sukces ma swych ojców. Nie byłoby takiego skoku jakościowego Gdyni bez wizji, wyobraźni, przedsiębiorczości trzech kluczowych dla dziejów miasta osób, których określa się mianem jego twórców i budowniczych. W 1920 r., niedługo po uroczystościach zaślubin Polski z morzem, wiceadmirał Kazimierz Porębski, ówczesny dyrektor Departamentu Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych, wykazał się doskonałą intuicją, by zlecić lustrację Wybrzeża w celu znalezienia dogodnego miejsca na lokalizację portu wojennego inżynierowi Tadeuszowi Wendzie, a ten dostrzegł odpowiedni potencjał w Gdyni właśnie. Odpowiednią rangę przedsięwzięciu nadał orędownik morskiej polityki państwa w oparciu o nowoczesny port, Minister Przemysłu i Handlu, Eugeniusz Kwiatkowski. Dzięki jego przekonaniu co do słuszności podjętej decyzji, a także pasji i żarliwości nastąpił szybki rozkwit miasta, które przyciągało niczym ziemia obiecana.
10 lutego 1926 r. Gdynia uzyskała prawa miejskie. W 2025 r. Senat RP postanowił, że z okazji setnej rocznicy owego wydarzenia 2026 będzie Rokiem Miasta Gdyni, miasta-symbolu nowoczesności i gospodarczego boomu II Rzeczypospolitej.
Na wystawie pt. „Gdynia – miasto nadziei i rozwoju”, poprzez publikacje ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, staramy się przybliżyć fenomen tego niezwykłego miejsca na mapie Polski.
Zachwycała się nim Maria Dąbrowska, dostrzegał jego wielki potencjał Stefan Żeromski, bohaterskie czyny ludzi morza opisywali pisarze-maryniści (dobrym przykładem jest ważna dla kolejnych pokoleń książka „Znaczy Kapitan” Karola Olgierda Borchardta, przybliżająca sylwetkę legendarnego Mamerta Stankiewicza), dziejom Gdyni poświęciła swoją trzytomową sagę „Tak trzymać!” Stanisława Fleszarowa-Muskat. I dziś Gdynia jest wdzięcznym miejscem akcji dla nowo powstających powieści. Izabela Żukowska swoje intrygi kryminalne umiejscowiła w wojennym Gotenhafen, a Elżbieta Żukowska opowieść graficzną „Kapitan Wrona” – w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Michał Piedziewicz jest autorem trzytomowego cyklu „Gdynia. Miasto cudów”. Łukasz Orbitowski i Jacek W. Brzozowski przypomnieli w swoich powieściach jedną z najbardziej intrygujących i zagadkowych spraw PRL-u i ufologii, dzięki której Gdynia ochrzczona została polskim Roswell. Bardzo ciekawie i pomysłowo o mieście opowiadają książki dla najmłodszych czytelników.
Ekspozycja przypomina dramatyczne losy Gdynian (wojna, Grudzień 1970, stan wojenny) i te dające nadzieję na lepsze jutro (karnawał Solidarności). Akcentuje, jak wiele w trudnych czasach w całym Trójmieście znaczył jazz, przypomina też postać Franciszka Walickiego, „ojca polskiego rocka” – to właśnie w Gdyni założył on pierwszy polski zespół bigbitowy: Rhythm and Blues.
Miasto zachęca, by odkrywać je wciąż na nowo. Muzeum Emigracji i Muzeum Miasta Gdyni opowiadają historię w sposób bardzo atrakcyjny, przyciągając do swoich sal ekspozycyjnych coraz większe rzesze zwiedzających i wydając publikacje na najwyższym poziomie, zarówno pod względem merytorycznym, jak i edytorskim. Godzien uwagi jest fakt, że gdyńskie śródmieście ma status Pomnika Historii – należy do elitarnego grona najważniejszych zabytków Polski. Gdynia jest jednym z kilku raptem miast na świecie, których całe śródmieścia wybudowano w duchu awangardy modernizmu – można o tym przekonać się, wybierając się którąś z tras Gdyńskiego Szlaku Modernizmu. A później błogo wypoczywać na którejś z nadmorskich plaż…
Co jeszcze…? Na musicale zaprasza Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej, w czasie wakacji odbywa się tu Open’er Festival, a we wrześniu pasjonować się można kolejną edycją Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, przyznawana jest też prestiżowa Nagroda Literacka Gdynia – wyróżnione w Gdyni filmy i książki znajdują się oczywiście w zbiorach Biblioteki.
Niniejsza wystawa daje wskazówkę, po które publikacje ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi warto sięgnąć, by zgłębić wiedzę na temat historii i teraźniejszości Gdyni; mamy też nadzieję, że stanowić będzie zachętę do prywatnych odkryć tego fascynującego miasta.
Wystawę przygotował Dział Gromadzenia, Opracowania i Kontroli Zbiorów